Kielich i syrenka, czyli historia jednego pubu

Słyszeliście takie historie, gdy klient wchodzi do marketu po wędkę, a wychodzi z ekspresem do kawy? Trochę tak było z jednym z naszych klientów. 

Neon na start?

Właściciele nowo otwieranego pubu w naszej okolicy wybrali się do nas, by zamówić neon, który przyciągałby klientów do ich lokalu. Po krótkiej rozmowie okazało się, że dopiero startują i właściwie nie mają jeszcze żadnych materiałów reklamowych. Od czego warto zacząć w takim przypadku? Od logo.

 

Logo Twojej firmy lub marki jest kluczem do identyfikacji wizualnej - niepowtarzalne i charakterystyczne. Wyglądające dobrze, zarówno na kuflu od piwa jak i na samochodzie. “Kielich u Pawła” wybrał jedną z kilku propozycji i można było pójść krok dalej.

Zaprojektowaliśmy baner, który zawisł na ścianie pubu - charakterystyczna fotka mężczyzny spoglądającego z ponad 15 m2 sprawiła, że niewielki dość budynek ciężko pominąć przejeżdżając obok. 

 

Ten sam wizerunek wykorzystaliśmy projektując menu - wykonane w formie składanej, specjalnie powleczonego folią w celu większej trwałości.

Kiedy my tworzyliśmy kolejne materiały reklamowe, klienci nie siedzieli z założonym rękami. Promowali swój pub biorąc udział w lokalnych wydarzeniach, wzbogacając lokal o kolejne atrakcje. Jedną z nich był wieczór z Mariuszem Pudzianowskim - na tę okazję wykonaliśmy plakaty oraz zdjęcia w trakcie imprezy.

Ważnym elementem materiałów reklamowych była również strona internetowa. Wykonaliśmy stronę www w oparciu o dotychczasowe materiały. Strona jest responsywna, można zatem wygodnie sprawdzić menu pubu na smartfonie. Na stronie znajdziecie też informacje z życia pubu i cennik.

Kropką nad i było oklejenie samochodów logo pubu, w tym wiekowej syrenki, która stanowi atrakcję dla fanów motoryzacji. Klienci mogą też liczyć na pub-taxi, czyli transport w obie strony, by posiedzieć przy dobrych drinkach z przyjaciółmi. Przyszła też kolej na oklejenie szyb w lokalu.

Współpraca z pubem jest jedną z naszych ulubionych. Potrzeba czasu, by zostać stałym miejscem na mapie mieszkańców i pub “Kielich u Pawła” ma na to duże szanse - otwartość na klienta i działanie zawsze procentują.

I fakt - zamiast wędki wyszła pełna identyfikacja wizualna, która potrafi chwycić klientów lepiej niż nie jedna wędka ;)